Jak już mówiłem w pierwszym smartowym story na moim instagramie, nigdy smartów nie rozumiałem ani nie lubiłem. Chcesz tani samochód do miasta kupujesz skode citigo albo vw up, krótka piła. Między innymi dlatego w Polsce jeździ nimi każdy szanujący się fast food chain. Chcesz nieco droższy, wygodny, ale nadal mały samochodzik do rozwożenia swoich brajanków po okolicznych podstawówkach – audi a1, fiat 500, opel adam. Smart jest miksem tego wszystkiego, z tymże głównym składnikiem jest skuter 50cc z kauflanda. Ale nie byle jaki, bo ktoś najwyraźniej wjebał do niego silnik z hayabusy.
Dość wysoka pozycja za kierownicą i zaskakująco głębokie podszybie sprawia, że czujesz się jak w normalnym samochodzie. Różnice dostrzegasz gdy pierwszy raz chcesz nim zaparkować – myślisz że podjechałeś już tak blisko jak się dało, w każdej innej furze zderzak już dawno penetrowałby stojącego przed tobą transita, ku zaskoczeniu grillujących w środku budowlańców. Wysiadasz, idziesz zanieść obcym ludziom obiad, okazuje się że między smartem a transitem znajduje sie trójmiejski park krajobrazowy. Wsiadasz z powrotem i do transita czeka cie jeszcze godzina drogi. Przy wyjeżdżaniu z miejsca parkingowego zdążysz się rozpędzić do 120km/h zanim bedziesz musiał włączyć kierunkowskaz. A silnik a la hayabusa zadba o to, by stało się to szybciej niż w tesli trzydziestolatka ubierającego się ekskluzywnie we flanelowe koszule, któremu przed chwilą zaniosłeś wegańską pizze.
Kolejna zaskakująca różnica to prowadzenie, zwłaszcza przy małych prędkościach – brak wspomagania, letnie oponki, rozgrzany od słońca asfalt – u mnie w a3 bez wspomagania mógłbym w takich warunkach powiesić sie na kierownicy a i tak by nie drgnęła. W smarcie obracasz ją paznokciem. Niemcy dopilnowali by przednie koła średnicą i grubością nie odbiegały zbytnio od przeciętnego porcelanowego talerza. Takiego że jak dasz pod światło to na chwile znika i zaczynasz go nerwowo szukać. Przy dużych prędkościach zachwyt mija, bo dzięki kołom z baru mlecznego smart nie przejeżdża po dziurach, tylko do nich wjeżdża.
SZT

